Urszula Zalewska - recenzja książki C.S. Lewis

"Opowieści z Narnii. Koń i jego chłopiec"

Do "Narnii" wróciłam po kilku latach, postanawiając dokończyć serię, gdy uprzednio skończyłam na części trzeciej, czyli "Podróży wędrowca do świtu".

"Koń i jego chłopiec" to piąta część, której akcja dzieje się w czasach panowania Króla Piotra Wielkiego i jego trójki rodzeństwa. Pamiętacie Piotra, Zuzannę, Edmunda i Łucję? To właśnie oni, już dorośli, panują w Narnii.

                Tym razem poznajemy Szastę, jasnowłosego chłopca, którego bardzo surowo wychowuje pewien mężczyzna. Historia Szasty jest dosyć tajemnicza. Został bowiem jako niemowlę, wyłowiony  z brzegu morza przez swgo wybawcę. Późniejsze życie chłopca nie jest już tak romantyczne jak jego początek. Jego przybrany ojciec traktuje go okrutnie, nie opiekuje się nim tak jak powinien, lecz wszystko się zmienia, gdy na drodze Szasty pojawia się Brie, który jest... mówiącym koniem, i który proponuje Szaście ucieczkę na północ do Narnii. Tak zaczyna się wielka podróż chłopca o zagadkowym pochodzeniu. Przez ten czas nabędzie wiele nowych umiejętności, będzie przeżywał radość, strach, zwątpienie i wiele innych emocji. Przede wszystkim na kązdym kroku będzie poznawał samoego siebie. Kim naprawdę jest Szasta i dlaczego, gdy pewnego razu zawitał do miasta, nazwano go księciem i zaprowadzono do pałacu?

                W piątej części Opowieści z Narnii nie zabraknie również miejsca na historię przyjaźni, która z początku wcale takowej nie przypomina. Nie zabraknie też historycznego Aslana i jego odwiecznej mądrości dotyczącej wyborów, zaufania, odwagi i pokory tak potrzebnej, jeśli naprawdę chcemy się czegośc nauczyć.

Bardzo polecam tę część. Choć to książka dla młodzieży, uważam, że zawiera tak dużo życiowej prawdy, że spodoba się i dorosłym czytelnikom. Przyjemnie jest wrócić do świata, który ukochało się, w moim przypadku, w późnym dzieciństwie.

Urszula Zalewska